Fluor

Fluor – czy go znamy?

fluor
Fluor nie jest pierwiastkiem obojętnym dla organizmu. Nie przysłużymy się sobie wprowadzając jego nadmiar do naszego ciała. Choć reklamowany jako niezwykle zdrowy i dobroczynny, w rzeczywistości jest TRUCIZNĄ.

Fluor w pastach do zębów chroni zęby u ludzi jedynie do 20 roku życia. I to jedynie wtedy, gdy się go nie przedawkuje. Faktycznie – potrafi wzmocnić szkliwo zębów, ale zażywany w zbyt wielkich dawkach może jednocześnie spowodować wiele chorób somatycznych i psychicznych.

Nadmiar tego pierwiastka może np. prowadzić do zaburzenia pracy tarczycy i trzustki, może być przyczyną alergii, ma negatywny wpływ na system nerwowy i system odpornościowy i u dzieci może powodować chroniczne zmęczenie, obniżać poziom IQ, obniżać umiejętności uczenia się, powodować letarg, depresję i inne.

Szeroki uśmiech odsłaniający nieskazitelne uzębienie to jeden z podstawowych warunków urody. Nie tak łatwo go osiągnąć i zachować. Wybielanie jest zabiegiem kosztownym – a zatem dostępnym nie dla każdego, poza tym nie pozostaje obojętne dla szkliwa. Zwykłemu śmiertelnikowi pozostają tylko środki do higieny jamy ustnej. Ich wybór jest ogromny: mamy do dyspozycji różnego rodzaju płyny do płukania, nici dentystyczne – i przede wszystkim pasty do zębów – setki kolorowych opakowań stojących w szeregu na sklepowych półkach. To ogromny rynek, którego klientami jesteśmy się od najmłodszych lat, gdy po raz pierwszy nakładamy pastę na szczoteczkę do zębów. Sprzedaż tego typu środków czystości jest źródłem ogromnych zysków, dlatego producenci są zdeterminowani w swojej walce o klienta. Przedstawiają oferowane przez siebie pasty do zębów jako najlepsze i najzdrowsze, naszpikowane substancjami zbawiennymi dla zębów. Wśród nich prym wiedzie fluor.

Fluor w pewnych ilościach jest nam niezbędny. Organizm potrzebuje tego pierwiastka do prawidłowego rozwoju kości i zębów (gdzie odkłada się w postaci fluoroapatytu).
Jakie są te „pewne ilości”? W przypadku osoby dorosłej odpowiednia porcja wynosi od 3 mg (kobieta) do 4 mg (mężczyzna), u dzieci od 1 do 2 mg.

Dużo fluoru znajduje się w herbacie – od 1 do 7 mg/100 g, w dodatku fluoru łatwo przyswajalnego. Spośród produktów spożywczych najwięcej fluoru zawierają:

ryby, fasola – 1,65 mg/1000 g
ziemniaki – 0,141 mg
marchew – 0,188 mg
szpinak – 0,435 mg
mleko – 0,227 mg
mąka pszenna – 0,560 mg oraz
mięso, kapusta, sałata, rzeżucha, brokuły.

Zawartość fluorków w wodzie, glebie, roślinach, tkankach i preparatach stomatologicznych określana jest najczęściej w jednostkach ppm (parts per milion) gdzie:

1 ppm = 1 mg F/litr = 0,053 mmol F/dm3

Normy dla sztucznego fluorowania wody pitnej według Światowej Organizacji Zdrowia wynoszą 0,8–1,0 miligrama na litr i raczej się je obniża, niż zwiększa. Wiele krajów europejskich (poza Wielką Brytanią) w ogóle odchodzi od takiej metody dostarczania fluoru. W latach 60-tych z fluoryzacji wody wycofały się Szwecja i Dania. W latach 70-tych dołączyły do nich Holandia i Niemcy. Wody nie wzbogacają Austria, Francja, Belgia, Norwegia. W niektórych krajach dodaje się związki fluoru do soli, pozostawiając jednak jej używanie w gestii kupujących.

 

Pozostaw komentarz